Totalitaryzm ekologiczny…

Totalitaryzm ekologiczny czyli obowiązek i racjonalne działanie.
Śmieszy mnie jak niektórzy nazywają pewne działania ekologiczne ekofaszyzmem, ekonazizmem, ekooszołomstem itd.
Dzisiejsza przyroda jest totalnie zniszczona, a szczególnie w Polsce (która np. ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Europie i jest śmietnikiem Europy). Tak więc odpowiedzią na to totalne zniszczenie musi być właśnie totalitaryzm ekologiczny.
Zniszczona przyroda znaczy wszystko co najgorsze dla ludzi żyjący obok niej (czyli np. w jednym kraju), znaczy utratę zdrowia i życia oraz codzienne pogorszenie samopoczucia i komfortu życia. Nic tak bardzo nie wpływa na człowieka jak przyroda i nie ważne gdzie się znajduje i cokolwiek by robił. Oprócz tego przyroda powinna być chroniona po prostu dla niej samej.
Zniszczona przyroda to absolutnie najważniejszy i najpoważniejszy problem Polski.
„Ekofaszyzm” itp. to nie jest jakieś szaleństwo, ale zupełnie racjonalna odpowiedź na olbrzymie problemy i chęć powrotu do normalności! W dzisiejszym świecie, a szczególnie w Polsce, to racjonalne i normalne być tzw. ekofaszystą, a nienormalne i szalone jest nim nie być!
Obowiązkiem władz jest więc bycie właśnie tym ekofaszystą, ekonazistą i ekooszołomem i wprowadzać ekototalitarne prawo. Inaczej los tego kraju i narodu będzie tragiczny, a każdy dzień zamiast wspaniałym będzie udręką. To już niestety się dzieje, ale jeżeli nie wprowadzi się ekoradykalnych praw to będzie tylko gorzej.
Obowiązkiem każdego obywatela jest także bycie tym ekofaszystą na każdym polu działania. Tylko wtedy istnieje nadzieja na poprawienie jakości życia w tego najważniejszym znaczeniu.

#polska #zdrowie #polityka #prawo #przyroda #ekologia #nauka #ciekawostki #las #europa #swiat

Comments are closed.