Dużo mówi się o zbrodniach…

Dużo mówi się o zbrodniach reżimów powołujących się na #komunizm. Ale co ze zbrodniami popełnionymi w imię antykomunizmu? Polecam gorąco przeczytać ten artykuł o przemilczanej zbrodni w Indonezji by uzupełnić wiedzę na temat, o którym świat milczał.

…odbyła się polska premiera filmu dokumentalnego „Scena zbrodni” autorstwa Joshuy Oppenheimera. Jest to dokument o jednej z największych zbrodni XX wieku – wymordowaniu około 2 milionów komunistów podczas przewrotu w Indonezji. Po jego światowej premierze, pierwszy raz po pół wieku milczenia, rozpoczęła się poważna debata na temat odpowiedzialności za to ludobójstwo.

Widzimy Indonezję w 1965–66 roku, w latach zamachu stanu. To był czas, kiedy nie było żadnych publicznych egzekucji. Nie chciano świadków. Mordowano całe wsie, wywożono ludzi w nieznane miejsca i dopiero tam ich zabijano. Chodziło o to, żeby nikt nie wiedział, co się stało – czy ktoś się do czegoś przyznał w czasie tortur, czy doniósł na kogoś, czy w ogóle przeżył. Ofiarom obcinano głowy, ręce, nogi i porzucano zwłoki w lasach lub wrzucano do rzek. Później w złowionych rybach okoliczni mieszkańcy znajdowali ludzkie szczątki.

W tym przypadku zabrakło wsparcia i głosu opinii międzynarodowej. Wszyscy krzyczeli o ludobójstwie Czerwonych Khmerów w Kambodży, powołano międzynarodowy trybunał do rozliczenia tych zbrodni. A czy ktokolwiek chociaż słyszał o tym, co dziesięć lat wcześniej wydarzyło się w Indonezji? Czy którekolwiek mocarstwo próbowało interweniować? A pisano o tym wówczas, pojawiały się notatki prasowe. I nic. Świat zapomniał. Na lekcjach historii w liceum pojawia się chyba wzmianka o Kambodży, co i tak jest już ogromnym osiągnięciem, bo polska edukacja na poziomie szkolnym nie uwzględnia istnienia większej części świata i jej historii. O Indonezji natomiast cisza.

Mordowano wszystkich, którzy mieli coś wspólnego z komunizmem, bez wyjątków?

Poza eksterminacją, stworzono również obozy koncentracyjne. Setki tysięcy ludzi, którzy uniknęli czystek, zesłanych zostało do obozu na wyspie Buru, w zachodniej części Moluków. Pośród nich były również dzieci w wieku przedszkolnym, wzięte w zastępstwie osób, które ukryły się przed pogromem. Zresztą w tych obozach również zginęło później wielu więźniów, ci zaś, którym udało się w nich przeżyć trzynaście lat, zostali w 1979 roku zwolnieni.

#antykapitalizm #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #indonezja #historia #gruparatowaniapoziomu #film #zbrodnia #swiat

Comments are closed.